Wątek przeniesiony 2020-01-13 21:52 z przez cerrato.

Czy czujecie się w pracy kompetentni

Odpowiedz Nowy wątek
2020-01-13 21:40
4

Może trochę głupie pytanie, ale czy czujecie się w pracy kompetentni?
Czytałem kiedyś o syndromie oszusta w IT i mam wrażenie, że trochę wpadam w ten syndrom.

Takim tytułem wprowadzenia.

Moja sytuacja wygląda tak, że jestem samoukiem. Zawodowo programuję niecałe półtora roku (wcześniej programowałem w pojedynkę, na pół hobbystycznie - w sensie moje potworki były używane do napędzania pewnego biznesu, ale programowałem "obok" samej pracy i nie było to moje główne zajęcie). Można powiedzieć, że programowałem zanim to jeszcze było modne.
Skoro wszyscy się przekwalifikowuja to w sumie stwierdziłem czemu nie ja. Pewnym "fuksem" dostałem szansę na pracę od razu w sensownej firmie, bo byłem gotowy zejść z wynagrodzenia w zamian za to, że mnie "przyszkolą" do pracy z kodem enterprise i oduczą nawyków samouka - w zamian jak przeżyję to mogę zostać.

Przeżyłem i tym sposobem pominąłem etap JanuszSoftu.

W sumie nawet obiektywnie można powiedzieć, że dobrze mi idzie, mam do tego jakiś naturalny dryg (oczywiście z drugiej strony nie zostałem w rok seniorem). Doświadczenie z pracy hobbystycznej mocno pomaga bo wtedy robiłem dużo rzeczy z ciekawości/dla zabawy i zebrałem sporo ciekawego expa, które teraz procentuje w najmniej spodizewanych sytuacjach.
Mam też taki "skillset" umiejętności miękkich, że ze wszystkimi się dogaduję lubię brać na siebie odpowiedzialność, angażuję się i zazwyczaj tematy dowożę. Tymi sposobami bardzo szybko rośnie mój zakres obowiązków. Proces ten zaczął się już w starej firmie. Potem była zmiana miejsca pracy (wymuszona czynnikami zewnętrznymi bo sama firma chciała mnie zatrzymać i nadal mam tam drzwi otwarte). W nowej firmie proces jeszcze przyspieszył - dostaję samodzielne projekty, ogrom swobody i decyzyjności.

Rozmawiałem z przełożonym czy na pewno dobrze się dogadaliśmy na rozmowie rekrutacyjnej, bo traktują mnie jak zaprawionego w boju seniora. Dostałem feedback, że jest bardzo OK, od czasu zatrudnienia moja praca była analizowana przez architekta i decyzje o mojej "autonomiczności" są przemyślane, zdają sobie sprawę na jakim jestem poziomie technicznym i jak coś to zawsze można kogoś podpytać, gdybym napotkał na za gruby temat.

Nie zrozumcie mnie źle - bardzo mi taki układ i zaufanie odpowiada bo = progres moich umiejętności + bardzo szybko rośnie wypłata (łącznie w w ostatnich 12 miesiącach miałem ...5 podwyżek, których nawet jakoś specjalnie twardo nie negocjowałem). Tak się tylko zastanawiam czy na swoim stanowisku czujecie się kompetentni. Ja osobiście czuję, że ciągle gonię króliczka. Nie mam tak, że wszystko wiem i potrafię odpowiedzieć na pytania od ręki (a wielu seniorów, z którymi pracowałem tak miało) - często muszę pogrzebać, sprawdzić, doczytać nawet w nie tak bardzo specjalistycznych tematach. Czasami tak podskórnie czuję, że jeszcze wiedzą nie dorosłem do zakresu obowiązków jaki mam. Też tak macie?

PS. nie żeby mnie to jakoś bardzo stresowało. Nigdy nie zawyżałem swoich umiejętności i z przełożonymi gram w otwarte karty. To że czasami po godzinach musze się czegoś douczyć to jest dla mnie nawet plus bo lubię i i tak bym się czegoś po godzinach uczył. Presji w pracy na mnie nikt nie wywiera - wręcz ciągle się ją ze mnie zdejmuje. Wiem, że jak bym kiedyś finalnie nie dał rady to też mnie nikt kamienował bo póki co w obu firmach trafilłem na bardzo spoko ludzi. Bardziej mnie ciekawi czy to tylko moja percepcja czy wszyscy tak mają, że ciągle pracują na granicy swojej aktualnej wiedzy/możliwości.

Pozostało 580 znaków

2020-01-13 21:52
15

Syndrom Miss. "Bo ja mam pieprzyk... i 2 kg nadwagi".

Nie szukaj dziury w całym kiedy jest dobrze.

Powieś sobie nad łóżkiem
If you are the smartest person in the room, then you are in the wrong room


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
edytowany 1x, ostatnio: BraVolt, 2020-01-13 21:52

Pozostało 580 znaków

2020-01-13 22:03
7

Bardziej mnie ciekawi czy to tylko moja percepcja czy wszyscy tak mają, że ciągle pracują na granicy swojej aktualnej wiedzy/możliwości.

Jeśli siedzisz w pracy i się nudzisz bo już wszystko wiesz i robisz "od ręki" to czas zmienić projekt :)


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
Dokładnie mam tak soma. Jak czuje, że już wszystko wiem, to już mnie nic nie bawi i zaczynam się rozglądać. - Tomek Pycia 2020-01-14 11:02

Pozostało 580 znaków

2020-01-13 22:07
0

Ja bym radził spokojnie wykorzystać czas na naukę własną, ie tylko to co w projekcie, a ze zmianą pracy poczekać trochę, aż do pełnych 2 lat expa.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 01:48
1

szczerze mówiąc to po 1,5 roku myślałem, że wszystko wiem i już się nie rozwijam, po 2x dłuższym czasie wiem jak mało wiem i ile przede mną, także wszystko przed tobą i może czas wrzucać 'z głową' nową technologię do projektów

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 07:21
1

Programowanie to taka branza, ze nie da sie w niej wszystkiego nauczyc. Zawsze czesciowo jest sie w obszarze nieznanym/nowym. Masz kompleks samouka, myslisz, ze po studiach bylbys kozakiem. Nie bylbys. Ja tez mam ten kompleks. 1.5 roku to malo, ale widac w firmie widza, ze masz talent, a wcale nie jest latwo znalezc utalentowanego seniora z 10l doswiadczenia. Pewnie widza, ze skoro po 1.5 roku dobrze sobie radzisz, to po 3 bedzisz kotem, wiec w Ciebie inwestuja.

Pokaż pozostałe 38 komentarzy
Tutaj już żartowałem, ale trochę racji w tym jest. Styl rysunku, w którym powstał wspomniany Dragon Ball, to bardziej luźne połączenie kilku innych, które nie powstały w Japonii. Styl kojarzony jest z Japonią, choć japoński do końca nie jest. Bo i jakim cudem? - PerlMonk 2020-01-14 20:17
Dragon Ball jest oczywiście japoński ale historia podobno oparta na chińskich motywach - Miang 2020-01-14 20:26
Dyskusja zeszła na Dragon Ball. Jak tu nie dostrzegać zgubnego wpływu JSa? - renderme 2020-01-14 21:30
@renderme: a kto to przyszedł? pan maruda niszczyciel dobrej zabawy, pogromca uśmiechów dzieci - MasterOf 2020-01-14 21:31
A pamiętacie jak Takei obudził się martwy w przestrzeni kosmicznej? - renderme 2020-01-14 21:39

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 08:56
5

#humbleBrag

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 09:24
10

Jedyne co ci mogę doradzić, to że jako junior powinieneś raczej często rozmawiać o sposobach w który chcesz rozwiązań dany problem. Zanim zaczniesz go rozwiązywać. Nie powinno być tak że konsultacja z innymi programistami jest tylko gdy czegoś nie wiesz. Często nie wie się czego się nie wie, a rozmowa jest tania.

Jeśli starsi programiści wszystko co robisz tylko przytakują i na code review nic nie każą poprawiać/zmieniać to znak że pracujesz że słabymi ludźmi lub z takimi którym nie zależy.

edytowany 1x, ostatnio: Darck, 2020-01-14 09:24

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 09:40
0

@BraVolt, @Shalom: nie szukam dziury i robię ile mogę aby stan obecny utrzymać. Zmiany pracy też nie rozważam - ta zmiana która miała u mnie miejsce to był splot okoliczność trochę niezależnych ode mnie i firmy - coś jakby przeprowadzka od innego miasta, tyle że bardziej skomplikowana sprawa. Gdyby nie to to ciągle bym tam siedział bo super się pracowało. W nowej firmie też jest bardzo ok, więc jak nic się nie wydarzy to pewnie długo tutaj popracuję.

@boska_cebula: to ja właśnie tego etapu "wiem wszystko" chyba nigdy nie miałem. No może jak robiłem hobbystycznie - wtedy faktycznie wydawało mi się, że wymiatam, ale zderzenie z rynkiem było spore i już przed rozpoczęciem pracy wiedziałem, że to będzie długa droga.

@Crowstorm - po części pewnie masz rację, ale serio mam z tyłu głowy, że przez swoje "umiejętności miękkie" ludzie widzą we mnie więcej niż jest w środku. Są takie schematy, które się powtarzały w obu firmach, które sprowadzają się do tego, że mam wrażenie, że niektórzy uważają, że umiem coś czego nie umiem. Często na przykład lubię się podłączać do dyskusji, w których "wiem że nic nie wiem" po to aby się dowiedzieć, a potem ludzie ze mną ciągną temat jakby się w nim orientował. Sam wtedy nie wiem czy robią to na zasadzie "żółtej kaczuszki", czy faktycznie liczą na dyskusję.

@Darck - bardzo cenna rada, zwłaszcza że mam opory przed zawracaniem ludziom głowy. Na pewno nad tym będę musiał popracować. Na samym CR dostaję feedback i nie zawsze jest on na zielono. Czasami są to błędy, czasami alternatywna propozycja do rozważenia. Ale faktycznie raczej jest to "po fakcie" niż z mojej inicjatywy.

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 10:09
0

Jeżeli metodologia pracy w firmie jest odpowiednia, tj. piszesz testy, masz code review i tak dalej, to nie widzę problemu - ciesz się, że masz taką szansę na rozwój i to za dobre pieniądze, a zastanawianie się czy jesteś dobrym pracownikiem zostaw pracodawcy.

Pozostało 580 znaków

2020-01-14 16:13
0

Mam tak cały czas, a doświadczenie mam ponad 2x dłuższe niż OP. Przy czym nawet moje soft skillsy nie są na wysokim poziomie, a na punkcie moich skillsów technicznych mam kompleksy. Nawet jakoś nie nadrabiam pracowitością xD (nawet tego posta piszę z pracy)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 1, gości: 0, botów: 0

Użytkownik: ytrewq